<?xml version="1.0" encoding="UTF-8"?><rss
version="2.0"
xmlns:content="http://purl.org/rss/1.0/modules/content/"
xmlns:dc="http://purl.org/dc/elements/1.1/"
xmlns:atom="http://www.w3.org/2005/Atom"
xmlns:sy="http://purl.org/rss/1.0/modules/syndication/"
> <channel><title>Komentarze do: Randka w ciemno</title> <atom:link href="http://www.cozafilm.pl/953,randka-w-ciemno/feed" rel="self" type="application/rss+xml" /><link>http://www.cozafilm.pl/953,randka-w-ciemno</link> <description>filmy, kino, zwiastuny, nowości filmowe</description> <lastBuildDate>Thu, 15 Sep 2011 16:33:45 +0000</lastBuildDate> <sy:updatePeriod>hourly</sy:updatePeriod> <sy:updateFrequency>1</sy:updateFrequency> <generator>http://wordpress.org/?v=3.2.1</generator> <xhtml:meta xmlns:xhtml="http://www.w3.org/1999/xhtml" name="robots" content="noindex" /> <item><title>Autor: Martika</title><link>http://www.cozafilm.pl/953,randka-w-ciemno#comment-415</link> <dc:creator>Martika</dc:creator> <pubDate>Fri, 19 Feb 2010 19:18:25 +0000</pubDate> <guid
isPermaLink="false">http://www.cozafilm.pl/?p=953#comment-415</guid> <description>proszę wybaczyć błąd merytoryczny, Pani z Telewizji ma na imię Kinga i grana jest przez Annę Dereszowską.</description> <content:encoded><![CDATA[<p>proszę wybaczyć błąd merytoryczny, Pani z Telewizji ma na imię Kinga i grana jest przez Annę Dereszowską.</p> ]]></content:encoded> </item> <item><title>Autor: Martika</title><link>http://www.cozafilm.pl/953,randka-w-ciemno#comment-413</link> <dc:creator>Martika</dc:creator> <pubDate>Fri, 19 Feb 2010 19:13:58 +0000</pubDate> <guid
isPermaLink="false">http://www.cozafilm.pl/?p=953#comment-413</guid> <description>Pewnym dziwnym zbiegiem okoliczności znalazłam się na pełnej ludzi sali kinowej, z nastawieniem umiarkowanie optymistycznym. Nie spodziewałam się dzieła, które poruszy mnie do głębi, jednocześnie bawiąc, bynajmniej, jednak cóż... I tak rozczarowałam się w każdym tego słowa znaczeniu. Fabuła jest absolutnie ciągnąca się i pełna bałaganu, oglądając ma się wrażenie, że autorzy filmu, jakby nie do końca mogli się zdecydować, która jej część ma być tą najciekawszą i główną. W efekcie wszystkie starają się być równorzędne, co kończy się bardzo równorzędnymi flakami z olejem. Gra aktorska? Cóż... Jeżeli najlepszym jej przejawem były siarczyste przekleństwa Niezbyt Miłej Pani Z Telewizji- Magdy to jest chyba wymowna. Każda postać dawała potencjał do rozwinięcia, do pogłębienia, do jakiejkolwiek trójwymiarowości, jednak bynajmniej niewykorzystany nawet w stopniu w jakim wypadałoby to zrobić z szacunku do widza. Panteon postaci płaskich, stereotypowych, papierowych tak bardzo, że nikt nie reagował oburzeniem na bolesne westchnięcia współoglądających ludzi na sali, a wręcz przeciwnie- na twarzach widzów malowało się pełne zrozumienie. Gdy do całości tworu dodam wspomnienie stopniowo rozjaśniającej się twarzy Majki i jakże dramatyczny okrzyk jej Przyjaciela Smutnego Geja to... Aż nie mam ochoty na dalsze rozwodzenie się nad filmem.</description> <content:encoded><![CDATA[<p>Pewnym dziwnym zbiegiem okoliczności znalazłam się na pełnej ludzi sali kinowej, z nastawieniem umiarkowanie optymistycznym. Nie spodziewałam się dzieła, które poruszy mnie do głębi, jednocześnie bawiąc, bynajmniej, jednak cóż&#8230; I tak rozczarowałam się w każdym tego słowa znaczeniu. Fabuła jest absolutnie ciągnąca się i pełna bałaganu, oglądając ma się wrażenie, że autorzy filmu, jakby nie do końca mogli się zdecydować, która jej część ma być tą najciekawszą i główną. W efekcie wszystkie starają się być równorzędne, co kończy się bardzo równorzędnymi flakami z olejem. Gra aktorska? Cóż&#8230; Jeżeli najlepszym jej przejawem były siarczyste przekleństwa Niezbyt Miłej Pani Z Telewizji- Magdy to jest chyba wymowna. Każda postać dawała potencjał do rozwinięcia, do pogłębienia, do jakiejkolwiek trójwymiarowości, jednak bynajmniej niewykorzystany nawet w stopniu w jakim wypadałoby to zrobić z szacunku do widza. Panteon postaci płaskich, stereotypowych, papierowych tak bardzo, że nikt nie reagował oburzeniem na bolesne westchnięcia współoglądających ludzi na sali, a wręcz przeciwnie- na twarzach widzów malowało się pełne zrozumienie. Gdy do całości tworu dodam wspomnienie stopniowo rozjaśniającej się twarzy Majki i jakże dramatyczny okrzyk jej Przyjaciela Smutnego Geja to&#8230; Aż nie mam ochoty na dalsze rozwodzenie się nad filmem.</p> ]]></content:encoded> </item> </channel> </rss>
